Prolog.

" I przyrzekam, że Swoją nauką i postawą będę rozsławiać dobre imię Swoje i szkoły".
Początek roku szkolnego. Nowe twarze. Aż rzygać się chce od tej szkoły. "Leah, ta szkoła ma bardzo wysoki poziom nauczania, nie będziesz się marnować w publicznej szkole." - to słowa moich rodziców. Chodzę ty już 4 rok, zdążyłam się przyzwyczaić. Chociaż, zawsze po wakacjach towarzyszy mi to nie miłe uczucie obrzydzenia. Ale są też plusy, mogę się spotkać z Cameronem i Bri. Mogę znowu być obdarzana wzrokiem nowych uczniów, zazdrosnych dziewczyn czy zakochanych chłopców. Normalka. Ciekawe czy w tym roku znowu będę przewodniczącą. Kompletna przeciwność Bri. Ona uwielbia tą szkołę, jakby mogła to by nie wracała do domu, tylko siedziała tu całe wakacje. Mam jeszcze 2 lata do polubienia tego miejsca.
- Hej ślicznotko! - usłyszałam głos Camerona
- Cześć! - rzuciłam mu się w ramiona
- Tęskniłem, czemu się nie odzywałaś?!
- Też tęskniłam - pocałowałam go w policzek - Przepraszam, jak wróciłam do domu to kilka dni później wyjechałam na Mauritius, a stamtąd ciężko było o jakikolwiek kontakt. Wiesz.
- No dobra wybaczam, wyrwałaś tam jakiegoś przystojniaczka? Haha
- Nawet 2 - pochwaliłam się
- I ile razy się wymknęłaś?
- Od razu się wymknęłam, nie za nisko mnie oceniasz?
- Znam cię Leah
- 7...
- Wiedziałem! Ale chociaż na dobre imprezy?
- A jakby inaczej, skoro mnie znasz, to powinieneś wiedzieć, że na prostactwo nie idę - puściłam mu oczko.
- Oj Leah, Leah - chłopak objął mnie jedną ręką w talii. - W tym roku też startujesz?
- Tak, sądzę, że tak. Oczywiście liczę na twoją pomoc, mój drogi.
- Oczywiście księżniczko.
Chłopak odprowadził mnie pod salę i się pożegnaliśmy, jest ode mnie rok starszy, więc nie było możliwości, żebyśmy byli w jednej klasie. Weszłam do pomieszczenia i spotkałam się z ciekawym spojrzeniem nowych osób. Aktualnie jestem w 4 C, czyli w 1-wszej klasie liceum. Nie sądziłam, że będzie tyle nowych uczniów. Przywitałam się z panną Farewell. Szybko znalazłam Bri i siadłam na miejscu obok niej.
- Witam, nazywam się Margaret Farewell. Starsi uczniowie mnie bardzo dobrze znają. Uczę biologii. Mam nadzieję, że polubicie nasze lekcje i, że polubicie naszą szkołę i uczniów. Jesteśmy tutaj dla Was. Teraz chciałabym Wam przedstawić, naszą byłą przewodniczącą szkoły z 3-letnim stażem. Leah Norrington. Szybko wstałam z krzesła i zajęłam miejsce nauczycielki.
- Cześć, nazywam się Leah, jak panna Farewell powiedziała, przez 3 lata byłam przewodniczącą szkoły. Chciałabym Was powitać w Naszej Szkole. Tu żyje się przyjemniej! - uśmiechnęłam się, poprawiłam włosy, podziękowałam i wróciłam na miejsce.
- Jeżeli będziecie mieli jakiekolwiek pytania, zwracajcie je do Leah'y, która oprowadzi nowych uczniów po szkole i odprowadzi do pokoi. Dziękuję i życzę miłego dnia.
Wstałam, poprawiłam spódniczkę i krawat i przywołałam nowych uczniów gestem ręki.
- Jak już było to powtarzane wiele razy, mam na imię Leah. Z każdym problemem, zwracajcie się do mnie- rzuciłam uśmiechem.- chodźcie za mną, a oprowadzę Was po szkole.
Wzięłam szybko listę uczniów z biurka i opuściłam salę.
- Proszę, na prawo. Teraz znajdujemy się na głównym holu, za nami znajduje się wejście, które każdy z Was dziś już musiał przekroczyć. Przed nami jest wejście na dziedziniec. Proszę tędy - pokazałam przeszklone drzwi - Znajdujemy się na dziedzińcu. Znajdują się tu boiska i korty do gry, jest to wspaniałe miejsce do spędzenia każdej wolnej chwili. Dysponujemy boiskiem do siatkówki, koszykówki, football'u, a także można zagrać w tenisa czy golfa. Wróćmy do budynku. Nasz szkoła dzieli się na 2 segmenty: sypialny, w którym znajdują się nasze pokoje, świetlica i jadalnia jak i segment naukowy, w którym znajdują się klasy i kryta pływalnia. Jak możemy zauważyć na szyldach, po prawej mamy Segment Naukowy, a po lewej Segment Sypialny. Teraz rozdam Wam wasze plany lekcji. Każdy ma przystosowany plan do swoich zainteresowań, jak i lekcje obowiązkowe, na których będziemy uczestniczyć całą klasą. - wyjęłam plany lekcji, i zaczęłam czytać nazwiska uczniów, by się po nie zgłaszali. - [...], Katie Hayes, Bill Whitmore, Nash Grier - zatrzymałam się przy chłopaku. Miał tak cudowne oczy. Takie czarująco błękitne. Uśmiechnęłam się
- Proszę.
- Dzięki. - uśmiechnął się.
- Teraz kierujemy się do Segmentu Sypialnego. Nasza szkoła, podzieliła ten segment na część dla dziewcząt i część dla chłopców. Panowie mają kategoryczny zakaz przebywania w pokojach pań, jak i panie w pokojach panów po ciszy nocnej, która obowiązuje tu o 22. Każdy pokój jest wyposażony w łazienkę, 2 łóżka, szafy, szafki oraz biurka i komputery. Najpierw odprowadzę dziewczyny, jak panowie pozwolicie. Wasze walizki powinny znajdować się w pokojach. Proszę tędy. - odprowadziłam każdą dziewczynę do pokoju - ja mieszkam tu, wskazałam na drzwi naprzeciw schodów, jakbyście czegoś potrzebowały, zapraszam, śmiało. - szybko zbiegłam znów do chłopców - proszę za mną, tutaj są Wasze sypialnie. - wskazałam na długi korytarz. Odprowadziłam każdego ucznia do pokoju, oraz każdego z osobna poinformowałam, gdzie znajduje się mój. Został Nash.
- Chodzimy na te same zajęcia - rzuciłam
- Naprawdę? Też poszłaś na muzyczny?
- Tak się jakoś składa -uśmiechnęłam się
- Na czym grasz? Ja na perkusji.
- Na pianinie. To twój pokój - wskazałam na drzwi z numerem 394 i uśmiechnęłam się w duchu, dobrze znałam ten pokój.
- Witam współlokatora, jestem Cameron
- Ja Nash.
- Widzę, że Leah już skończyła oprowadzać? - podszedł do mnie i objął mnie w talii
- Tak skończyłam, skończyłam. W tym roku byli wyjątkowo grzeczni -uśmiechnęłam się
- Ja mieszkam tuż obok - stuknęłam w ścianę. - Więc ja wrócę do swojego pokoju, widzimy się na kolacji.
Szybko opuściłam pokój i spotkałam pannę Farewell.
- I jak poszło Leah, pokazałaś im wszystko?
- Oczywiście pani profesor - uśmiechnęłam się
- To bardzo dobrze, wiesz czy będziesz startowała w tym roku na przewodniczącą?
- Mam taki zamiar. Przepraszam, ale chciałam jeszcze przed kolacją wstąpić do pokoju. Do widzenia.
  Wyjęłam pęk kluczy i znalazłam odpowiedni, otwierający drzwi do części dziewczęcej.

________________________________________________________________________________
Okej, więc mamy prolog. Jest trochę chaotyczny, ale trudno :D Zapraszam do czytania/ komentowania :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz